OBÓZ ZIMOWY w BARDZIE ŚLĄSKIM

Czas OBOZU, był dla nas radosny,
choć nie przypominał ani zimy, ani wiosny.

Z kilku szczepów się zjechaliśmy
i historię Króla Dawida poznawaliśmy.

SERCE DAWIDA przy Bogu wciąż było,
a nasze się tego - od niego - uczyło.

Choć  WĘDROWNICY swój obóz mieli,
do nas także dwa razy zajrzeli.

Podzieleni na ZASTĘPY,
szukaliśmy nazw zwierząt bardzkich,
niczym pożywienia sępy.

Każdy zastęp wyjątkowy,
przedstawiał się w sposób oryginalny i pomysłowy.

Zajęcia z przybocznymi były fantastyczne,
u wielu z nas na rękawie,
lśnią nowe sprawności śliczne.

Sprawność, spryt, giętkość ciała
OLIMPIADA SPORTOWA sprawdzała.

W świat Biblii za czasów Dawida się przenieśliśmy,
gdy w bardzkich górach BIEG PATROLOWY mieliśmy.

Przy OGNISKU OBRZĘDOWYM się zgromadziliśmy
i w jednym kręgu, jednym głosem Jezusa w kolędach uwielbialiśmy.

Choć te dni nam szybko minęły,
to w naszej pamięci swoje miejsce odcisnęły.

A gdy do wspomnień wrócić zapragniemy
wystarczy, że na blogu do GALERII zerkniemy.







Komentarze